notatka · 12 sierpnia 2026

302 karty LarpGothic w 20 minut z Agent MG i Bart-holo

W 20 minut przeszukaliśmy w celu znalezienia informacji z rodzaju „igły w stogu siana" 302 karty postaci z bazy LarpGothic za pomocą aplikacji Agent MG i 13 subagentów pracujących pod spodem — zamiast robić to ręcznie. O tym, jak narzędzie podzieliło pracę, o koszmarze ręcznego przesiewu i o wnioskach dla mistrzów gry. Bez wchodzenia w konkretne dane.

W 20 minut przeszukaliśmy w celu znalezienia informacji z rodzaju „igły w stogu siana" 302 karty postaci z bazy LarpGothic za pomocą aplikacji Agent MG i 13 subagentów pracujących pod spodem — zamiast robić to ręcznie. O tym, jak narzędzie podzieliło pracę, o koszmarze ręcznego przesiewu i o wnioskach dla mistrzów gry. Bez wchodzenia w konkretne dane.

O co chodziło

W bazie LarpGothic jest kilkaset profili postaci. Zadanie, które postanowiliśmy zautomatyzować, przerosło pierwotny zamiar i rozciągnęło się na całą kolekcję. Poniżej opisujemy samą pracę i skalę — celowo bez konkretów, bo to dane fabularne.

Jak to zrobiono

Narzędziem był interfejs agent-mg-tools w aplikacji Agent MG, a orkiestracją zajął się wewnętrzny agent Bart-holo. Najpierw pobrano pełną listę 302 kart, potem praca została rozbita na mniejsze partie i równolegle delegowana 13 subagentom wyposażonym w Grep i Read. Całość zamknęła się w 20 minutach.

Co się okazało

Automatyczne przesiewanie wyłoniło sporą grupę kart wymagających uwagi — znacznie więcej, niż ktokolwiek odważyłby się sprawdzić ręcznie. Rozkład był bardzo nierówny: od kart niemal oczywistych, po grupy całkowicie szczelne.

(Szczegóły celowo pomijamy — to dane, których nie publikujemy.)

Gdyby to robić ręcznie

302 karty, w każdej po kilka akapitów tekstu. Czytaj, wyłapuj subtelne wskazówki, pilnuj spójności między kartami. Przy takiej objętości to nie godziny — to dni, i to przy pełnym skupieniu, które przy dwudziestej karcie ulatuje. Zmęczenie oznacza pominięte wskazówki i fałszywy obraz całości.

Szczerze: zrobione ręcznie takie zadanie pewnie kończy się rezygnacją w połowie. Bart-holo z 13 subagentami zamknął temat w 20 minut — i to bez utraty spójności, bo nie męczą się przy setnej karcie.

Wnioski

Automatyzacja nie zastępuje wyobraźni mistrza gry, ale zdejmuje z niego najnudniejszy i najbardziej błędogenny etap: przesiewanie setek tekstów w poszukiwaniu tego jednego zdania, które wszystko wyjaśnia. Warto sięgać po historie — one zawsze wiedzą więcej, niż widać na pierwszy rzut oka.